środa, 11 października 2017

Zimowy UFOK

Wzięłam się w garść i przysiadłam do Panny Zimy. Jakoś mnie nie przyciąga. Niby monochromatyczna, kolorów niewiele, bo tylko 5, ale taka dziubdzianina mnie nie zachęca. Dokupiłam niteczki i działam dalej. Nie pamiętam kiedy i na jakim etapie ją odłożyłam. Nie pamiętam też kiedy ją zaczęłam.

Obiecałam sobie nowy projekt jak ją skończę. Ale tylko wtedy jak ją skończę :) W stosunku do całości zostało niewiele, ale jeszcze całkiem dużo.





poniedziałek, 9 października 2017

Kocioł Czarownic

Brzmi haloweenowo. Ale to zupełnie w innym temacie ;)

Kocioł Czarownic to przydomek Stadionu Śląskiego w Chorzowie. Wreszcie po 8 latach (heh brzmi jak sparodiowane przemówienie pani Premier) zakończyła sie modernizacja. W czasie kiedy był zamknięty oglądaliśmy go podczas spacerów do Parku z zewnątrz. W którymś etapie remontowym M.był związany ze stadionem zawodowo. Więc powiedzmy, że jest nam bliski. Uczestniczyliśmy w dniu otwartym, czyli oficjalnym otwarciu po przebudowie. Pogoda dopisała, spędziliśmy miłe przedpołudnie.






sobota, 30 września 2017

Fuzzy Moon #8

Szaleństwo. Cała gromada! Zastrzegam, że jeszcze nie skończyłam. (produkować miśków)



Nie jestem do końca zadowolona z tego jegomościa.





Ale pompon za to jest najlepszy!

środa, 27 września 2017

Fuzzy Moon # 7

Zabawa z Misiakami trwa nadal chociaż już wyrobiłam limit.

Są tak urocze że ciężko przestać.

Jako dodatek do gazetki był miś z bukietem. Oj strasznie te kwiatki mnie umordowowały. I tak nie zrobiłam konturów jak w rozpisce tylko po swojemu ;)

W międzyczasie, żeby nie zabrudzić, schowałam tak skutecznie tekturkę- bazę do kartki, że nie moge jej teraz znaleźć. Więc przymiarka do kartki tylko czasowa, bo ciągle mam nadzieję, że przez przypadek jednak wpadnę na tę oryginalną bazę.


poniedziałek, 25 września 2017

Aniołek

Od bardzo dawna na stercie "musze to zrobić" leżał sobie aniołek. W sumie to nie wiem dlaczego tak dlugo z nim zwlekałam. Zawsze wydawał mi się za duży, za mały, nieodpowiedni.

Aż w końcu stwierdziłam, że zrobię go na 18ct i będzie na świąteczną kartkę. Kolorki z przekładu dmc na ariadnę. I bach. (zdjęć z etapów nie ma) Całość zajęła mi ok 2 tygodni. W czasie w tych 2 tyg. tworzenia urodził się Franek (wnusio zaprzyjaźnionej Pani z pracy). Kartka świąteczna zamieniła się Aniołka Stróża dla Franka. To że w różach nie powinno mieć większego znaczenia. Po przekopaniu internetu i okolicznych sklepów upolowałam w LM kwadratową ramkę. Nieskromnie powiem,że podoba mi sie całość. I chyba zmajstruję kilka jeszcze aniołków.








piątek, 22 września 2017

Resztki

Z resztek, tak tak chomiki nic nie wyrzucają, wymodziłam samochodziki. Niektórzy z was już widzieli na FB. Owa prezentacja przyniosła zamówienie. Więc powstała mała fabryka samochodów. Kilka mi jeszcze zostało. Resztek już nie mam ;) A i sznureczki też się już kończą.






wtorek, 19 września 2017

Poduszeczka

Miały być motyle. I są! Motyle, którego jeszcze nie robiłam ze wspomnianej kiedyś gazetki.
W małych wariacjach lubie kolorowe kanwy, ale ta sprawiła, że skrzydełka mają prześwity. Może dobrze?




Z drugiej strony, żeby nie było zbyt monotonnie jest coś innego niż motyl.W sumie to można sobie stworzyć swoją historyjkę i się uprzeć, że jednak motyl tylko jak był dzieckiem ;)

I łączenie.


W środeczku wkład poduszkowy, więc łatwo wbija się wszelkie igiełki.

niedziela, 17 września 2017

Motylowa wymianka

Pewnie będzie nudno, bo znowu motyle. Ale nadal chciałam w pokazać co zrobiłam dla Ani.
Zdjęć będzie dużo, bo nie mogłam się zdecydować.
Jak na razie koniec z motylami, chyba że ktoś sobie zażyczy.

 










W ramach elementów składowych wymianki zrobiłam takie małe cusie. Myślałam, że cusie mogą być zawieszone an druciki i być kolczykami. Ania robi biżuterię, więc może sobie poradzi w tym temacie. ;)


czwartek, 14 września 2017

Wymianka z Anią

Wspomniana wcześniej wymianka  Anią zaczęła się od różowej bransolety. Ostatnio jestem tak sroczka. :) Ania zażyczyła sobie wszelakiej maści motyle. W związku z tym, że byłam akurat na urlopie to popchnęłam robotę do przodu i wyżyłam się twórczo. :) Motylki dla Ani będą pokazywać się na blogu sukcesywnie. A teraz patrzcie co jeszcze dostałam do tej jednej od której się zaczęło.





Dwa uroczo błyszczące pudełeczka wypchane do sam brzeg.
Foty robione już po dokładnym wymacaniu i wstępnym wysegregownaiu.

W jednym mieszczą się bransoletki - o takie! Na łapci leepiej wyglądają;)



Do każdej były kolczyki.

Same cudowności. Dziękuję bardzo.  Braknie dni na wynoszenie wszystkiego.

wtorek, 12 września 2017

Inspiracje

Wpadłam kiedyś na genialny pomysł uporządkowania swoich biżuteryjnych pierdółek. Sama nie wpadłam. Pinterest i te sprawy. Same wiecie...
Wyszło całkiem nieźle, chociaż wolałabym żeby ktoś zrobił to w pełni profesjonalnie. Narazie taka prowizoryczna próbka.


Zachomikowane pudełko po czekoladkach, folia klejąca ozdobna i kawałek styropianu. Zdjęć z kolejnych etapów nie ma, bo w sumie to zaczęłam tworzyć w środku nocy i nawet nie pomyślałam.

Kolczyki pierścionki i zawieszki powbijane bezpośrednio w styropian. Łańcuszki podtrzymane przez małe druciki (takie z woreczków śniadaniowych) ;)