środa, 26 kwietnia 2017

Jasieczki

Z zamiarem samodzielnego zrobienia poszewek na jaśki kupiłam kiedyś po metrze kolorowych materiałów. Wybór był zacnie ciężki, bo kolorów i wzorów moc. Tkaniny kupione TU. Zajrzyjcie koniecznie.

Wyciągnęłam z pudła Zośkę i załączyłam komputer ;)  Naoglądałam się DIY i wymodziłam najłatwiejsze poszewki na zakładkę.

Najwięcej czasu zajęły mi procesy przedszyciowe, czyli np. wyciąganie nitki dolnej ;)

A zaczęło się w sumie od tego, że mam sporo ukończonych haftów, nie chcę wieszać na ścianach nie wiadomo ile. A znów szkoda, żeby leżało w szafie.
Dwa jasieczki próbne zmajstrowałam do użytku sypialnianego. A Papużki na ozdobę. Teraz muszę dokupić poduszek ;)




 Jak królewna na ziarnku grochu.



piątek, 21 kwietnia 2017

Sal Mini BB

Zapisałam się na SAL u Chagi. Zabawa polega na wyhaftowaniu obrazka z serii Belle Boo, podzielonego przez Chage na kilka części. Kolejny element układanki dostaje uczestnik, który ukończył poprzedni element.

Odszukałam w internecie jak wygląda cała scenka i powiem wam, że jestem zachwycona. Zresztą wszystkie obrazki z serii BB są urocze. Z wiadomych względów nie pokażę jak wygląda całość, same sobie poszukajcie. ;)


Wybrałam białą polską AIDĘ 18ct. Autorka sugeruje len. Lnu nie posiadam. W tym etapie kolorów jak na lekarstwo. Z krzyżykami poszło szybko. Z konturami bawiłam się 2! tygodnie.

Niestety muszę się przyznać, że pokonał mnie ten obrazek a raczej jego kontury. Nie sprostam warunkom dalszej zabawy. Wręcz z obrzydzeniem kończyłam ten kawałek.

Ale wyszło całkiem ciekawie. Oprócz jednej twarzyczki jestem całkiem zadowolona. Koniec gadania czas pokazywania. Będzie dużo, bo nie mogłam się zdecydować.






środa, 19 kwietnia 2017

Papużki [4]

Chyba nie ma już sensu przeciągać tej wspaniałej zabawy. Szczerze się przyznam, że Papużki zrobiłam w jeden weekend, jeszcze przed pojawieniem się pierwszej notki. Ale chciałam dawkować wam te wspaniałe kolory. I popatrzeć jak wam idzie.

Z ciekawości przejrzałam też internety, żeby zobaczyć jakie kolory mają rzeczywiście te Papużki. Głównie odcienie niebieskiego i wariacje żółto-limonkowe. Więc zgodne z oryginałem są tylko moje dwie.


Żółta, jak i pierwsza fioletowa mają fajne serduszkowe brzuszki.


 Zmieniłam czerwoną na łososiową.


 Zapomiałam zrobić foto ostatniej różowej papużce solo.
Wszystkie razem.
 W wiosennej aranżacji.





niedziela, 16 kwietnia 2017

Wesołych Świąt

Życzę wam wiele słońca i radości, siły płynącej z istoty Świąt Wielkanocnych, koszyka wypełnionego marzeniami i Wesołym Alleluja, uśmiechu i wiosennego optymizmu na każdy dzień, słowem cudownych chwil w gronie rodziny i przyjaciół .


piątek, 14 kwietnia 2017

Szyciowo

Znowu poduchy i znowu ptaszory. W ferworze zabaw z maszyną i materiałami, pomyliłam się i ucięłam za mało tkaniny.

Potem próbowałam się ratować, doszyłam tasiemkę, ale nie wyszło za dobrze.


Nadal się rozchodzi. Macie jakieś pomysły jak to "skleić"?

Aha, powiem, że nie umiem robić dziurek na guziki i wszywać zamków ;)

środa, 12 kwietnia 2017

Papużki [3]

To trzecie spotkanie z tymi tęczowymi piórkami.
Sama kiedyś miałam papużkę falistą. Znaleźna, uratowana przed zadziobaniem przez wróble. Mała skubana cwaniara. Na pewno była Zuzką, bo znosiła jajka hurtowo. :)
Ale czemu cwaniara? Bo w tym czasie kiedy uratowaliśmy Zuzkę przed niepewnym losem "na wolności" mieliśmy już dwie duże Nimfy. Zuzka dostała swoją osobną klatkę, ale w towarzystwie klatki z Nimfami. Duże nie za bardzo akceptowały małą znajdę. Nie, nie krzywdy może jej nie robiły, ale bardziej bym powiedziała, że jej się bały. ;) A ta mała wciągała brzuch i przeciskała się pomiędzy swoimi prętami, wychodziła z klatki i wciskała się do dużych, a te panika. Ehh wspomnienia. Zdjęć chyba nie ma. Nie było jeszcze cyfrówek.

Wracając do papużek krzyżykowych to całkiem szybko i przyjemnie powstają.

 Moja Zuzka.
 W towarzystwie.

sobota, 8 kwietnia 2017

Ptaszydła

Pamiętacie kolorowe ptaszki z zabawy u Zimnej? Znalazłam je w zasobach i przerobiłam.

Prawie przerobiłam, bo musiałam przerwać. Bo za bardzo hałasowałam, bo mam w domu fana "Faktów". Ale zaraz wracam kontynuować.

Kolorowe kropy akuratnie pasują do kolorowych ptaszydeł.  Kupiłam kiedyś kilka metrów fajnych materiałów.




środa, 5 kwietnia 2017

sobota, 1 kwietnia 2017

Królik na badylu

Wiosenny katar mnie powalił. Jednakże odczarowałam Zośkę i wyciągnęłam ją z pudła. Wygryzmoliłam dwa jaśki i jedną większą poszewkę. Ale chwalić się będę potem.

Teraz prezentacja królika. Dumnie sterczy w bukszpanie :)



środa, 29 marca 2017

Papużki [1]

Nie mogłam się nie zapisać do udziału we wspólnym haftowaniu kolorowych papużek.
Już kiedyś u Zimnej krzyżykowałyśmy kolorowe ptaszki.


Będziemy się publikować co środy, ale coś mi się zdaje, że to będzie serial krótkoodcinkowy :P

Przepraszam za wymiętoszoną tkaninę. Chciałam cyknąć zdjęcie bez linii pomocniczych i na szybko przeprowadziłam szybkie pranko.

AIDA 16ct

Kolorków piórek na razie nie pokażę. Będą troszkę odbiegać od założeń.
Z tą aidą się chyba nie polubimy, bo jest miękka.



piątek, 24 marca 2017

Zajc odc.2

Będzie jeszcze jedna odsłona. Miałam pokazać już skończonego królisia na patyku, ale chyba byście nie doczekały. Wpadły mi po drodze dwa SALe i może na samą Wielkanoc zdążę z tym zającem.



poniedziałek, 20 marca 2017

Zajc

Kicajec na patyku. Takie były zamierzenia na początku. A jak skończy to się jeszcze okaże.

Wzór z kokardki chyba ubiegłoroczny.Udało mi się kupić na stronie wydawnictwa archiwalne wydania specjalne świąteczne. Więc teraz będę hafcić na plastiku. Mam jeszcze zimowe sówki i okienka, które mi się podobały, a przegapiłam gazetkę.




sobota, 18 marca 2017

Misiowa zakładka

Misiek trafił na zakładkę. Dość nietypowy kształt i wielkość. Ale mnie się podoba. Mam w swoich zasobach dwie duże książki, które czekają na wertowanie. Będzie jak znalazł.



 I plecki w fakturze kanwy. Czekają na jakąś mądrą sentencję. 💬



środa, 15 marca 2017

Fizzy Moon #2

Fizzy #2 już gotowy. Ten delikwent już dawno czekał na stercie do zrobienia. To poniekąd takie moje odzwierciedlenie. Czekoladki nigdy nie odmówię 💗


Następnym razem spróbuje dwóch nitek, bo jak widzicie kropy przebijają przez Miśka.

niedziela, 12 marca 2017

Inspiracja Pani Komody

Pozazdrościłam. I mam.  Ale nie tego chciałam i nie tego się spodziewałam. Chodził za mną fiolet albo brąz.

Mowa o kolorowych atramentach do piór. Pióro wieczne? Ja mówię 'na naboje'. Bo wieczne to z takim chińskim na pompkę mi się kojarzy.
 Używam pióra dość często. Jedyny mankament to, że jest ryzyko zamoczenia i zamazania tekstu napisanego piórem na atrament.


A pozazdrościłam Pani Komodzie. Zresztą to ja Komodzie zazdraszczam wielu rzeczy. ;)

Zaryzykowałam w zieleń. Myślałam, że będzie butelkowy, a jest taki radosny wiosenny ;) I faktycznie jest  mniej atramentu  niż w standardowym niebieskim/ czarnym naboju.
Nowy kolor nowe pióro. Mam już jedno piórko firmy Tetis i jestem zadowolona.




Pani Komodo! Jak chcesz mogę ci zostawić jedną sztukę do wypróbowania. Wymienimy się przy jakiejś okazji :)


piątek, 10 marca 2017

Mała zmiana

Na wiosnę ubiegłego roku bawiłam się z metamorfozami skrzynek owocowych. Pamiętacie? TU przypomnienie.

Przez całe lato skrzynki pomieszkiwały na tarasie. Głównie ochraniały zioła przed wiatrem. 

Po sezonie, na zimę wsadziłam skrzynki do domu. Jedna przechowywała książki, a druga przydasie robótkowe.

Któregoś razu przy przeglądaniu pinteresta mnie olśniło. I tak powstała ta metamorfoza metamorfozy ;)

Przekręciłam tylko kółka z dłuższego na  krótszy bok.

  I oto jest. Regalik na książki. Mobilny ;) W poziomie książki były mało dostępne. A tak jest, i porządek ( mam nadzieję, że na dłużej się utrzyma) i można coś położyć od góry.

Ogólnie książek mam całe mnóstwo. To jest część na teraz. Lidlowe kucharskie, po które sięgam w celach inspiracyjnych i "nowości" jeszcze nie przeczytane.


Dekoracja górna będzie wymienna.

Kupiłam wczoraj w lidlu bukszpan w doniczce.  Mam jakieś skrzywienie, jeśli chodzi o rośliny zielone (bardziej rajcują mnie te które nie mają kolorowych kwiatostanów). Ale nie o tym chciałam. 
I otóż dziwnie pachnie. Tak jakoś specyficznie. Jak wchodzę do pokoju to mam wrażenie, że jakiś gaz albo benzyna. Czy wasz też tak zionie i to jest standardowy zapach bukszpanów czy mój jest jakiś dziwny?



wtorek, 7 marca 2017

Kolejny pierwszy raz

To już 'pierwszy raz' któryś z kolei. Ale pierwszy 'pierwszy raz' z kanwą 20ct. Testowanie uważam za otwarte. Na 'pierwszy raz' poszła beżowa w kropy. Testowanie uważam za udane. Ale jeszcze trwa. Zdecydowałam na jedną nitkę. Dwie, ładniej by pokryły, ale nie wiem czy nie byłoby za grubo i nie wiem czy nie byłoby trudności w przewlekaniu.

Na razie nie pokażę co to będzie, ale pewnie wasze sprawne oko wszystko wyłapie.
W głowie pełno pomysłów, ale brak czasu i kontuzja plecków skutecznie mi nie pozwalają przelać to co w głowie na fizyczne stworki -potworki. ;)

poniedziałek, 27 lutego 2017

Schlecht und Teuer

Słuchajcie, bardzo rzadko coś reklamuję. Ten post będzie reklamowy. Jakieś profity będę z tego mieć? Może kiedyś zostanie stworzony plakat specjalnie dla mnie.

Myślicie nad zagospodarowaniem swojej pustej ściany? Ale nie robótkami tylko czymś nowym, czymś innym czego nikt inny nie ma? Świetny design. Nowa koncepcja inspirowana siecią komunikacyjną miasta. Eleganckie oryginalnie kolorowe plakaty A1 lub A2.

Polecam.

http://www.schlechtundteuer.de



niedziela, 26 lutego 2017

Wróżkowy igielnik

W ramach dalszych porządków przekształciłam wróżkę w poduszeczkę igielnikową. Dorobiłam na szybko proste plecki i włala.




A tak zupełnie nie w temacie. Czy wam też tak igły pękają przy uszach? bardzo szybko zużyły mi się igiełki (chyba DMC) pękając w miejscu łączenia się ucha z igłą.

czwartek, 23 lutego 2017

Inwentaryzacja

INWENTARYZACJA to słowo, które męczy mnie głównie zawodowo.  Ale postanowiłam, zajrzeć do mojego zasobnika "na potem, na kiedyś"

Przekształciłam część wyprodukowanych tworów w produkt końcowy ;)

Pewnie niektóre stworki pamiętacie. Dorobiłam wstążeczki, plecki, magnesiki. I będzie jak znalazł na niespodziewane obdarowywanie.