poniedziałek, 21 sierpnia 2017

Szafisko

Między pomiędzy, zmieniając wszelkie plany i myślunki powstała niezamierzona teraz szafa. Nie można jeszcze powiedzieć, że skończona. Bo nieskończona. Szafisko nie ma jeszcze szuflad. Bo szuflad po prostu nie ma w sklepie. Z tymi małymi też był problem. Czekaliśmy 2 tygodnie. Teraz czekamy na duże prawie 4 i też nikt nic nie wie. Mają być, ale pewnie będą tylko nieoficjalnie "spod lady" Może się uda. Trzymam kciuki.
Szafisko ostatecznie bedzie bezdrzwiowe, bo drzwi dookoła pod dostatek. Zresztą byłyby bardzo problematycze. A to przecie schowek, komórka - zwana przez nas graciarnią. Uporządkowaliśmy trochę kartonów, sprzętów, zapasów jedzeniowych i zostałooooo tyleeeee miejsca. Już obmyślam co by można tam przenieść.


Marzy mi się też taka szafa z drzwiami do sypialni.  Nie to, że nie mieszczę się z własnymi ciuchami. U mnie wszystko ładnie leży. Nie mieści się M.bo jego t-shirt to tak jak dwa moje ;) Ale zobaczymy.

Także ten tego w tym roku wakacji nie ma. Są domowe inwestycje.

Już pokazuje co się urodziło.












środa, 16 sierpnia 2017

Dyndadełka

Tak jak już mówiłam/pisałam wciąż magluje ten sam numer gazetki.
Machnęłam kolejne motylki. Tym razem na plastiku.




W trakcie obróbki przez chwilę przeszło mi przez myśl że fajne były by z tych motylków broszki. Ale sama nie lubię broszek, a od jakiś dwóch lat źle mi się kojarzą. Jako, że to plastik można wymodelować trochę skrzydełka. Ale motylki broszkami nie będą.






Finalnie są dyndadełkami.






sobota, 12 sierpnia 2017

Lniane Candy

Zapraszam na Lniane Candy u Chagi. Piękne trzy kolorowe kawałki lnu do zdobycia. Szanse potrójne, bo aż trzy osoby do wylosowania!



Może mi się uda i zdobędę nowe lniane doświadczenie. ;)


czwartek, 10 sierpnia 2017

Laurka ślubna

Jeszcze w czerwcu zmajstrowałam na szybko laurkę dla kolegi z pracy. To było tak szybko, że prawie zapomniałam cyknąć fotę do archiwizacji :) Przypomniało mi się gdy już prawie oddałam ją na drugi oddział w celu złożenia autografów.

Ogólnie to chciałam iść na łatwiznę i pomyślałam sobie w toku tworzenia, że nie będę docinać bazy tylko złożę arkusz na pół. Jak pomyślałam tak zrobiłam. Niestety nie wzięłam pod uwagę,  że mogą być problemy z doborem koperty. Koniec końcem się udało dociąć jakąś dużą do naszych rozmiarów. 

Hafcik odkopany z czeluści zapasów.
4


wtorek, 8 sierpnia 2017

Motylki

Został mi mały ścinek kropkowanej 20ct. Postanowiłam tym razem spróbować dwoma nitkami. Przyznam szczerze, że jestem w wielkiej rozterce, bo i tak źle i tak niedobrze. Przy Fuzzym- jedną nitką witać było kropkowe prześwity. Przy dwunitkowych motylach jest grubo i ciężko się stawiało jednak te krzyżyki.







czwartek, 3 sierpnia 2017

Bzzzzium

Dalej w samochodowym klimacie. Z tej samej gazetki dorobiłam ogóra. ;)



Przerobiłam na dyndadełka, np do kluczy. Plecki z kolorowych filców.