niedziela, 8 grudnia 2019

Jesiennie

Od zawsze marzył mi się bukiet ślubny z rumiankow albo z maków i chabrów, albo że słoneczników, albo po prostu taki dziki, polny. Nie taki z kwiaciarni. No cóż w listopadzie trochę trudno o maki . Wymyśliłam cos innego. Też niestandardowego. ;) Pani Florystka doradziła i zaryzykowałam. W 200% sprostała wyzwaniu. Jedyne do czego mogę się doczepić to to, że bukiet był ciężki i moja dłoń nie mogła objąć w pełni, zamknąć się na łodyżkach.








piątek, 6 grudnia 2019

Lew

Już po ślubie. Ochłonęliśmy. Jest niby tak samo a jednak trochę inaczej. Temat ślubu prawie zamknięty, bo bawię się jeszcze zdjęciami. Chciałabym wyczarować jakieś fajne fotoksiążki dla rodziców w ramach prezentu świątecznego. Więc czas goni.
W życiu poza krzyżykowym, przygotowujemy teraz pokój i akcesoria dla chłopaków. Wbrew pozorom to też nie jest łatwa sprawa.

Lwa skończyłam jeszcze przed ślubem. Nie wiem co z niego będzie, bo wyszedł jakiś takis mały.






wtorek, 19 listopada 2019

sobota, 16 listopada 2019

Pudełko na koperty

Spod moich rąk wyszło jeszcze pudełko na koperty i pudełko kwiatowe. W sumie to tylko je przyozdobiłam. Kupiliśmy gotowe bazy.

Białe na koperty. Świadkowie przynajmniej nie będą musieli upychać po kieszeniach. A po ślubie chcę żeby do pudełka trafiły pamiątki ze ślubu.




Drugie pudełko, przypominające piernikowy domek (ot tak moje skojarzenie), to pudełko "pieniążek zamiast kwiatów". Datki przeznaczymy na cel charytatywny dla dwóch niepełnosprawnych dziewczynek. Dziewczynek, które corocznie wspieramy 1%. Pudełko jest dość duże, a to dlatego że nie wiemy czy goście pieniążki będą wrzucać luzem czy w kopertach.



Może nie jest profesjonalnie, ale idea najważniejsza.


EDIT:  z pudełka "kwiatki" wyciągnęliśmy 1500zł. Całkiem niezła sumka. Dziewczyny się ucieszą. 

środa, 13 listopada 2019

Z nudów

Z nudów,  a po części z perspektywy schowania materiałów na kilka lat do szafy, wróciłam do krzyżyków.






poniedziałek, 11 listopada 2019

Zawieszki na alkohol

Już tylko kilka kroków...

Wymajstrowałam zawieszki na alkohol. Nic specjalnego a roboty po pachy.



 Dla małych księżniczek, druhenek mam różyczki na gumeczkach, w zamyśle chciałabym, żeby były bransoletkami-butonierkami. Mogą być użyte jako gumeczki do kucyków. Niestety kupne. A dla chłopców, żeby nie było im smutno, że tylko dziewczynki coś mają, w sumie to nie wiem czy młodzi mężczyźni będą chcieli, bo różnie bywa, w podobnej koncepcji kokardki na agrafkach.

(druciki zostały już przycięte)

środa, 2 października 2019

Bo nie będzie mnie dłużej

Nie chciałam wam mówić, żeby nie zapeszać. Teraz chyba już mogę.

Czeka nas rewolucja listopadowa. Bierzemy ślub. W sumie to teraz wszystko kręci się też wokół tego.

Na wiosnę czeka nas rewolucja wiosenna ;) Kończymy właśnie 4 miesiąc i mamy dwa średnie pomidorki :D No i właśnie to jest druga rzecz, wokół której teraz kręci się świat.
Od listopada kończymy z pracą zawodową, będę więcej w domu, może coś się podzieje na polu hobbystycznym.

Pozdrawiamy Was serdecznie.