środa, 11 lipca 2018

Metamorfoza

Namówiłam mamę do odświeżenia kuchni. Pewnie jak ukaże się ten post (publikacja następuje z lekkim opóźnieniem) kuchnia będzie gotowa na finito.

Najpierw mówiłam, że pomaluje jej te meble. Potem stwierdziła, że dokona tego sama. Jak chce to czemu nie. Pierwszy raz w życiu "wałkuje" niech ma trochę zabawy i nowych doświadczeń, może pójdzie za ciosem i coś jeszcze zmieni. Do tej pory wszystkie "męskie" roboty robił Pan Ojciec Złota Rączka. Od paru lat ma gdzieś domowe remonty. Jak to się mówi "szewc bez butów chodzi" Trzeba było wziąć sprawy w damskie ręce. Kupiłam farbę (trafiła sie promocja w OBI) V33 kuchnia od nowa. Nie będzie ochów i achów, bo nie wiem jak się nią maluje. Mama mówi, że jest wydajna, fajnie kryje. Dla nas plus, że przy tym rodzaju farby nie trzeba zdzierać warstwy poprzedniej, wystarczy umyć. Ale duży minus - mała paleta kolorów.
Zmieniamy różowy na "bawełnę". Ciężko mi się przestawić patrząc na te zdjęcia. 20 lat w różowej kuchni :) Blado jest. Pomyślałam, żeby zmienić uchwyty na czarne, mama dodała, że przeciwległej ścianie nadać kolor. Tego będzie dokonywał już Pan Ojciec. Jak się nie doprosimy to może Pana Zięcia zaangażujemy :)

Może wy macie jakieś koncepcje.


poniedziałek, 9 lipca 2018

Zielistka

Dostałam od Teściowej pokaźną zielistkę. Do tej pory sądziłam, że to kwiat pokojowy. Ona trzymała go na balkonie. Zatem ja postawiłam na "ganku".

Miewa się całkiem dobrze. Postawiłam ją na postumencie z innej doniczki, żeby liście mogły zadyndać. Ale wyjście na zewnątrz spowodowało, że dobrały się do niej mszyce. Na kwiatostanach. We wszelkich preparatach piszą,
żeby nie pryskać kwiatów. I co robić?

środa, 4 lipca 2018

Torebunia 2

Żeby zabić nerwy zapadam w sen albo zajmuję myśli i ręce. Przystąpiłam do produkcji drugiej torebki.

Padło już kiedyś pytanie o wycenę torebkowego słonia, więc może ten projekt znajdzie nabywcę.


sobota, 30 czerwca 2018

Terrarium

Zrobiłam sobie las w słoiku. Taki mój samodzielny. Mam nadzieję, że go nie uśmiercę. Troche ma tam ciasno, ale to mój debiut podpierany filmikami na youtube.







środa, 27 czerwca 2018

Dla rodziców

Nie wróciłam. Wskoczyłam na chwilę.
Myślę, że będę teraz z doskoku wrzucać kilka ciekawostek.

Jestem gapa,  o zdjęciach przypomniałam sobie niedługo na przed wręczeniem, więc fota do bani.

W ogóle nie sprawdziłam wcześniej i rama, w którą zamierzałam wsadzić serducho okazała się przyciasna. Dobrze, że mam zachomikowany jakiś zapas różnych ramek w szafie.

Nie jestem do końca zadowolona, ale tak już mam. Wręczenia dokonał M. Dla rodziców. Przesłanie wycisnęło nam wszystkim morze łez. Gdy zaczynałam serce koncepcja i myśl przewodnia była zupełnie inna.



piątek, 8 czerwca 2018

Z okazji dnia mamy

Z okazji dnia mamy miała być taka laurka ścienna. Ale nie zdążyłam. Będzie z okazji dnia taty i mamy. Może zdążę.