piątek, 24 maja 2019

Torebunia

Backstitch na razie sprułam i czekam aż mi chęci wrócą.
Odebrałam od mamunii gotowe taśki. Niedokonca wyszły tak jak sobie wymarzyłam, ale ja lepiej na pewno bym tego nie połączyła.
Wszystkie 4 nosidła chciałabym sprzedać, ale tania nie jestem więc może być ciężko.









Zdjęcia kiepskie, bo pogoda też kiepska.  Z braku modela musiałam trzelic sobie i sowie selfie w lustrze 😁

poniedziałek, 13 maja 2019

Doradzicie?

Przede mną backstitch -owa część mandali. Już zdążyłam się zrazić, bo nie lubię tego dziadowstwa (tak wiem wiem cudnie wygląda całość z kreskowaniem niż bez). Te elementy autor widzi 3nitkami. Jedną jeszcze by uszło, ale 3 to już grubo i nie układa się tak jak jedna. No i przede wszystkim średnio (no dobra, w ogóle) mi się podoba takie nie wiem nawet  jak to nazwać "składanie" tego backstitch wg linii ze schematu. I nie wiem jak tu to ugryźć.

czwartek, 9 maja 2019

Słoneczna mandala

Mandale to mistyczne rysunki, które pierwotnie wykonywano w Indiach. Obecnie cieszą się sporą popularnością w różnych zakątkach świata.

Jak tylko zobaczyłam ten schemat stwierdziłam że muszę bo się uduszę.

środa, 1 maja 2019

Nowości

Zmajstrowalam coś nowego. Przygotowałam się do Małego Księcia, ale stresują mnie kolory i nitki łączone.
Oprócz krzyżyków powstały też skrzynki na drobiazgi ogrodowe. Zrobione z donic drewnianych. Domontowalismy do nich wieka na zawiasach. Wyszlo taniej niż takie typowe skrzynie ogrodowe. Piękne może one nie są, ale z własnej wizji i własnego wykonania.




poniedziałek, 22 kwietnia 2019

Po świętach

Święta święta i po świętach.

Tydzień urlopu przedświąteczego pozwolił w szybkim tempie przygotować ogródek na wiosenne posiedzenia z kawą. Aaa i pierwszy raz umyliśmy rolety i okna metodą szybkiego lania wodą, tzn. za pomocą myjki ciśnieniowej. Chyba już nie będę ich myć inaczej ;)
 Odświeżone podesty i nowy "mostek", żeby nie trzeba było przeskakiwać.
 Posadziłam też już kwiatki żeby było milej.


Święta zaskoczyły mnie liczbą gości. Przygotowana byłam na max 8, już z nami. A ostatecznie skończyliśmy na 20! Szybka zmiana planów i aranżacji i chyba się udało. Już myślę, żeby zimą znowu to powtórzyć.

Wśród atrakcji była wyprawa na lody.  Tu jeszcze w okrojonym składzie, ale i tak budziliśmy zainteresowanie (dwie pary dwujajowych bliźniaczek)


A w krzyżykach znowu mało, bo inne priorytety. Ale skończyłam kwiatowe serduszko. Pierwszy raz używałam koralików w takich ilościach. Stwierdziłam, że moje french knoty są brzydkie i koślawe, a z koralikami będzie tak inaczej. Chociaż też mam do nich "ale".
Serce razem z sową poleciało do mamuni w celach przerobienia na torebki.






środa, 10 kwietnia 2019

Wiosna

Krokusy już zdążyły przekwitnąć, szafirki coś spóźnione w tym roku. Sowa skończona, serce też już prawie prawie. Sesji foto doczekały też kartki świąteczne.








czwartek, 4 kwietnia 2019

50 lat

Pięćdziesiąt lat razem. Formalnie. To kupa czasu. Żeby wyrtwać, żeby przeżyć razem.
Kartka będzie niespodzianką, bo Jubilaci na pewno się od nas życzeń nie spodziewają.  50. Rocznica ślubu to złote gody, więc tak tematycznie złote dodatki.