sobota, 10 listopada 2018

Różyczka

Wymęczyłam.
Zaczęłam w połowie czerwca, więc w sumie nie jest źle. Przy założeniu, że nie zabrałam haftu na wakacje. Nooo i przede wszystkim zdążyłam przed świętami. Jak się uda to może już w formie torebunii będzie wyśmienitym gwiazdkowym prezentem.

Fota zaraz po ukończeniu. Hafcik jeszcze brudny i wymiętoszony. Nie mogę się zdecydować jak ma być  pionie czy w poziomie. 




poniedziałek, 29 października 2018

Szaroburo

Żeby zaczarować tę burość jesiennych dni zmajstrowałam jesienną scenografię na ala ganku. Tak mi się podoba,że sama sobie jej zazdroszczę, hihi


sobota, 27 października 2018

wtorek, 9 października 2018

Jesienne

Jesienne są kolory herbacianej róży. Zbliżam się ku końcowi, chociaż dużo jeszcze do zrobienia zostało.

wtorek, 2 października 2018

Marnie

Udało się w końcu ukończyć urlopowe hafciki. Na plaży jednak wygodnie nie było, a czas po plażowaniu był maksymalnie wykorzystywany na coś innego.

Jak patrzę na tę górę dyndadelek to myślę sobie, że mogą być bombkami choinkowymi. 😁







wtorek, 4 września 2018

Na plaży

Na plaży na plaży fajnie jest. Krzyżyki też są. Zrobiłam w domu przygotowanie. Teraz tylko zostało wypełnic kolorami.


poniedziałek, 27 sierpnia 2018

Rudzielce

Taki mocno spóźniony prezent urodzinowy. Jest taka osoba, która kojarzy mi się z liskami. Bardzo je lubi. Więc jak ja zobaczę jakiegoś rudziszka to myślę o tej osobie. Ot takie skojarzenie.