środa, 8 stycznia 2020

i po świętach

a po świętach przyszedł katar i przeziębienie. Od dwóch tygodni nie chce sobie pójść.

Jeszcze jesteśmy w jednopaku i oby jak najdłużej. Optymalnie fajnie by było, żeby chłopaki jeszcze się pościskali 8 tyg. Jednak dostałam bana na piesze wycieczki. Mąż zwariował i najchętniej to przywiązałby mnie pasami do łóżka :P Tak więc chodzimy tylko na trasie kanapa-łazienka z zahaczeniem o kuchnię. I ciąglę słyszę "zaś łazisz", "za długo już stoisz" :D lekko nie ma.

Remont u chłopaków jeszcze trwa. Ale można powiedzieć, że pomalowane i te brudne rzeczy ogarnięte. Chcieliśmy położyć wykładzinę, zamówić mebelki i chyba tyle. Ale z tym też zejdzie ze 3 tyg :D


Na zdjęciu ciężko uchwycić niebieskość. W rzeczywistości jest bardziej niebieska, ale jednocześnie ciepła. Bo zawsze sie bałam że niebieski będzie zimny.
Aha i mogę potwierdzić moje obserwacje, że chłopcy są jednak poszkodowani. Miało nie być niebieskiego, chciałam jakiś delikatny zielony.... jakiś żółty czy coooś. Jest milion odcieni różowego!
Ze wszystkim tak jest, z ciuszkami też. Miliony różowych, kwiecistych, motylkowych.... Chłopcom zostają niebieskości, szarości i ewentualnie zielenie. ....

Żeby zająć ręce i głowę, bo ileż można leżeć... dłubię sobie. Może będzie kolejna torebka...




4 komentarze:

  1. Zdrówka! I jak najdłużej w jednopaku bądźcie! Może korzystaj z tego bana na chodzenie ile się da... potem przy dwójce to raczej nie posiedzisz :-)
    Haft obłędny, torba może być :-)
    serdecznie pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetnie Ci idzie:) Dużo zdrówka życzę:)

    OdpowiedzUsuń