sobota, 16 grudnia 2017

Widok na...

Nie lubię haftować zimowych widoków. Po prostu. Nie znaczy, że ich nie haftuję. Zdarzy się, że muszę mieć, bo tak. I tak było w tym przypadku. Taki impuls. To i basta.

Gwiazda z widokiem na zimową wioskę.



Krzywo jak pieron. Ale nie to się liczy. Liczy się serce.

wtorek, 12 grudnia 2017

Fuzzy Moon # 9, 10 i 11

Kolejne trzy Misiaki w zabawie "rok z Fuzzy Moon". Jednego wam już częsciowo pokazałam. Wszystkie trzy zostały zakładkami. Nie będę skromna i powiem, że bardzo mi sie efekt końcowy podoba.








Zakładeczki poleciały już w Polskę i cieszą pewną fajną rodzinkę.

niedziela, 10 grudnia 2017

4 pory roku

Pamiętacie pewnie, że niedawno ukończyłam ostatnią zimową Panią. 
Bardzo i to bardzo w realizacji mojej myśli pomogła mi mama. Można powiedzieć, że to nasze wspólne dzieło.

Mama urzeczywistniła moje wizje w piękne poszewki na poduszki.



 Koncepcja była taka, że głowy są do ozdoby, a jak trzeba się posłużyć poduszką (do oparcia lub do leżenia) to służą temu plecki.



czwartek, 7 grudnia 2017

Duet

Z okazji podwójnej, bo Mikołaj i urodziny zrobiłam migusiem kopertę na pieniążka.

 Z jednej strony:
jedynki nie blokują otwarcia koperty bo przylepione na środku na piance


i z drugiej strony
Mikołajowe brzuszysko ;)

poniedziałek, 4 grudnia 2017

Szafisko

Etap "szafa w sypialni" uważam za skończony. Lego dla dorosłych. Daliśmy radę poskładac samodzielnie. Nie obyło się bez "motyla noga' "psia dupa", "kurza twarz" a i czasem ".." Długo to trwało.
Szafa dużo większa niż poprzednia. Ma drążek na kiecki i garnitury tak jak sobie zamarzyłam. Szuflady zażyczył sobie M. Przy głębokości 60 cm są wygodne, nie trzeba nurkować, ale ja jednak i tak wolę półki. Metalowe kosze są eksperymentem. Bardziej hałasują niż szuflady. Drzwi pierwotnie w planach były inne, ale niestety nie dało się zamontować hamulca. W marzeniach było lustro. Lustra nie ma.
Ale jest jeszcze kupa miejsca na szafie. Zmieści sie tam jakieś ładniejsze pudelko.








W ostatnim czasie do kompletu do szafy dołączyliśmy biblioteczkę na książki. Trułam o niej od długiego czasu.
Książki już częściowo spoczęły w nowym miejscu. Ale brakło mi półki. Ikea proponuje szerszy rozstaw, ja ścisnęłam książki po moim rozmiarze i brakło.

Dla M, żeby ciągle nie pytał gdzie co ma zrobiłam opis na szufladach. Wygląda dość infantylnie ale jest skuteczne.

poniedziałek, 27 listopada 2017

Fuzzy Moon

Jak ten czas zapie... Ucieka.
Krzyżyków mało. Jestem zbyt zmęczona. Taki czas. Ciągle w biegu. Dobrze że jakiś zapas na kartki świąteczne jest.
Więcej czytam. W wannie. W łóżku.
Dziubdziam misie.

wtorek, 7 listopada 2017

Madame Winter

Odcinek przedostatni. Panna skończona wreszcie. Na pewno zaczęłam ją kilka lat temu. Z ciekawości pogrzebię za pierwszym zdjęciem.
Na ostatnich krzyżykach wydrukowałam wzór ponownie, ponownie go skleilam. Wersja poprzednia była tak pomalowana i tak wymiętoszona, że strasznie ciężko mi się z nią współpracowało.


Wszystkie głowy zostały już wyprane i wyprasowane. Będą z nich poduchy. Tkaniny na plecki zamówiłam, zlecenie mamie wystawiłam ;). To będzie taka nasza wspólna praca.
Pokażę wam co i jak, jak już będzie na fertig. Sama nie mogę się doczekać.

P.S notka w całości klepana z telefonu, więc wybaczcie wszelkie literówki i niedociągnięcia. Zdjęcie nijak nie chce się obrócić.






EDIT: Myślałam, że będzie gorzej. Zimę zaczęłam w 2014r.