sobota, 28 maja 2016

Się dzieje, się rośnie

Jedno z moich marzeń się spełnia. Jeszcze nie tak jak powinno, bo kroczę na ślepo po omacku.

Ha ha od dzieciństwa lubiłam kwiatki i tak mi zostało.

Taras nabiera kolorów. Na razie wszystko w donicach. Tylko bratki wsadziłam w grunt.

A i różowa skrzynka została już obsadzona do roli głównej.

 A w środku zioła. Dobry patent bo mocny wiatr ich nie dosięga. Na spodzie wyłożyłam folią żeby woda z doniczek nie lała się bezpośrednio na drewno.

 Aksamitki podobno odstraszają komary. Jeszcze nie widziałam ich w akcji.

 I część owocowa. Truskawki i poziomki. Jeszcze kilka słonecznych dni i poziomki dojrzeją. Jestem z nich ogromnie dumna.



 I gruntowe bratki. (Wspierane na patyczkach do szaszłyków ) :P

3 komentarze:

  1. przecudnie to wymyśliłaś! Będzie pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Powoli i będziesz miała tarasik pełen zieleni i kwiatów.

    OdpowiedzUsuń