wtorek, 7 lutego 2017

Bombeczki

Czerwonego był dość duży kawałek. Zrobiłam jeszcze tradycyjne bombeczki. Uwielbiam ten wzór, mogłabym go na wiele sposobów. Ot taka wariacja.
I to chyba na tyle z tematu świąt zimowych będzie.



11 komentarzy:

  1. Urocze, uwielbiam cieniowania muliny.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeszcze tylko czarny backstitch dookoła i bombeczki na świąteczne kartki gotowe. Zakochałam się we fioletowej.

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajnie te bombki wyszły na czerwonym tle :) Ładne cieniowanie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne bombki, a także te wczesniejsze prace nieskomentowane ale jak najbardiej obejrzane i podziwiane :) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń