Wspomniany przerywnik. Zeszło mi 4 popołudnio-wieczory. Zdecydowałam się w końcu na metryczkę dla dziecka kolegi z pracy. Dziecinka jeszcze się nie urodziła, ale już niebawem.Mam nadzieję, że będzie się podobać. Śmieszna sytuacja, bo mamy w firmie w ostatnim czasie trzech młodych ojców. We wtorek urodziła się moja bratanica, czekamy jeszcze na Agatkę :) Agatka już po terminie. Dwie dziewczynki w przeciągu tygodnia. Mam teraz deficyt w pracownikach, wszelkie inne urlopy oprócz ojcowskich wstrzymane :)
Misio dostanie jeszcze imię.
czwartek, 14 lutego 2013
Postępy
Przybyło niewiele, bo zdecydowałam się na mały przerywnik który zajął trochę więcej czasu niż się spodziewałam.
niedziela, 3 lutego 2013
Porządki
Uporządkowane wreszcie po nowych numerach ariadny. Przynajmniej teraz nie muszę przeliczać ze starych na nowe. Nie zmieściło się w jednym pudełku. W walizce numery do 1699, w pudełku od 1700.
środa, 30 stycznia 2013
Dziewczynka z makiem
Zaczęłam.
Jakież było moje zdziwienie gdy zanurkowałam w czeluści szuflady żeby wygrzebać nowy kawał kanwy. Zakupionej jak zawsze na metry, jak zawsze w tym samym sklepie. Tym razem na długo przed jej zapotrzebowaniem, taki mały prezent na chandrę. Uściślając to taki mały sklepik z tkaninami, i Pani nie wie co to np Aida 18ct. Trzeba na oko albo na dopasowanie ze starym kawałkiem. W związku z tym że był to zakup niezaplanowany było "na oko". No i oko się pomyliło. Ja tu wyciągam kanwę w niedzielę, liczę żeby odciąć kawałek na obrazek i niespodzianka - będzie OBRAZ. Kanwa okazała się być 46oczek na 10cm. Do tej pory robiłam na drobniejszych i się do nich przyzwyczaiłam. Na plus to że nie oślepnę. Na minus zaryzykowałam i robię dwoma nitkami. Niektóre nitki mają ciaśniejszy splot i krzyżyki dość szczupłe wychodzą. No, zobaczymy jak będzie, ale straciłam już zapał.
Do maski trzeba będzie kupić coś gęściejszego.
Już pokazuje postępy. Tak było w niedziele. Dziś jest więcej ale zdjęć nie ma.
Jakież było moje zdziwienie gdy zanurkowałam w czeluści szuflady żeby wygrzebać nowy kawał kanwy. Zakupionej jak zawsze na metry, jak zawsze w tym samym sklepie. Tym razem na długo przed jej zapotrzebowaniem, taki mały prezent na chandrę. Uściślając to taki mały sklepik z tkaninami, i Pani nie wie co to np Aida 18ct. Trzeba na oko albo na dopasowanie ze starym kawałkiem. W związku z tym że był to zakup niezaplanowany było "na oko". No i oko się pomyliło. Ja tu wyciągam kanwę w niedzielę, liczę żeby odciąć kawałek na obrazek i niespodzianka - będzie OBRAZ. Kanwa okazała się być 46oczek na 10cm. Do tej pory robiłam na drobniejszych i się do nich przyzwyczaiłam. Na plus to że nie oślepnę. Na minus zaryzykowałam i robię dwoma nitkami. Niektóre nitki mają ciaśniejszy splot i krzyżyki dość szczupłe wychodzą. No, zobaczymy jak będzie, ale straciłam już zapał.
Do maski trzeba będzie kupić coś gęściejszego.
Już pokazuje postępy. Tak było w niedziele. Dziś jest więcej ale zdjęć nie ma.
Obramowane
niedziela, 20 stycznia 2013
W oczekiwaniu
Przymierzam się do :
Brakuje jeszcze paru kolorów. Skończyły mi się również sortery na mulinki. Zrobiłam wreszcie generalny porządek w niciach. Były już w trzech pudłach. Pokaże jak poprzewijam wszystko.
Brakuje jeszcze paru kolorów. Skończyły mi się również sortery na mulinki. Zrobiłam wreszcie generalny porządek w niciach. Były już w trzech pudłach. Pokaże jak poprzewijam wszystko.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

