Były sobie kiedyś ptaszki. Robione we wspólnym wyzwaniu u Zimnej. Postanowiłam odświeżyć dizajn i wypuścić ptaszki na powietrze. Będą mieć wychodne na miasto. Wszystkie!
Torba biała (dziwna ta biel). Dwustronna. To znaczy dwumotywowa. Raz ptaszki raz napis. No cóż. Do tej pory haft naszywany był na motyw z torby, lub motyw był odpruwany ( w zależności od torby) (torby kupuję gotowe) Tutaj motyw/ napis przebijał przez ptaszory i postanowiłam zostawić. Z podszewką z kieszenią. Dodatkowo koronka na uszach sprawia, że torba jest spójna z motywem.
środa, 29 maja 2019
sobota, 25 maja 2019
Kwiatowe serce
Delikatne kwiatowe serce też skończyło na torebce. Torebka na zamek z dwoma uszami krótkimi i jednym długim, bez podszewki, ale za to z kieszenią wewnętrzną. Gotowa z Szachownicy. Sprawdzona. Trwała. W wyobrażeniu haft z torbą miała łączyć szara koronka, ale nie znalazłam nic co mi się umysliło. Ta otoczka też do końca mi nie leży. Ale nie byłabym sobą gdybym była w 100 % zadowolona.
piątek, 24 maja 2019
Torebunia
Backstitch na razie sprułam i czekam aż mi chęci wrócą.
Odebrałam od mamunii gotowe taśki. Niedokonca wyszły tak jak sobie wymarzyłam, ale ja lepiej na pewno bym tego nie połączyła.
Wszystkie 4 nosidła chciałabym sprzedać, ale tania nie jestem więc może być ciężko.
Zdjęcia kiepskie, bo pogoda też kiepska. Z braku modela musiałam trzelic sobie i sowie selfie w lustrze 😁
Odebrałam od mamunii gotowe taśki. Niedokonca wyszły tak jak sobie wymarzyłam, ale ja lepiej na pewno bym tego nie połączyła.
Wszystkie 4 nosidła chciałabym sprzedać, ale tania nie jestem więc może być ciężko.
Zdjęcia kiepskie, bo pogoda też kiepska. Z braku modela musiałam trzelic sobie i sowie selfie w lustrze 😁
poniedziałek, 13 maja 2019
Doradzicie?
Przede mną backstitch -owa część mandali. Już zdążyłam się zrazić, bo nie lubię tego dziadowstwa (tak wiem wiem cudnie wygląda całość z kreskowaniem niż bez). Te elementy autor widzi 3nitkami. Jedną jeszcze by uszło, ale 3 to już grubo i nie układa się tak jak jedna. No i przede wszystkim średnio (no dobra, w ogóle) mi się podoba takie nie wiem nawet jak to nazwać "składanie" tego backstitch wg linii ze schematu. I nie wiem jak tu to ugryźć.
czwartek, 9 maja 2019
Słoneczna mandala
Mandale to mistyczne rysunki, które pierwotnie wykonywano w Indiach. Obecnie cieszą się sporą popularnością w różnych zakątkach świata.
Jak tylko zobaczyłam ten schemat stwierdziłam że muszę bo się uduszę.
Jak tylko zobaczyłam ten schemat stwierdziłam że muszę bo się uduszę.
środa, 1 maja 2019
Nowości
Zmajstrowalam coś nowego. Przygotowałam się do Małego Księcia, ale stresują mnie kolory i nitki łączone.
Oprócz krzyżyków powstały też skrzynki na drobiazgi ogrodowe. Zrobione z donic drewnianych. Domontowalismy do nich wieka na zawiasach. Wyszlo taniej niż takie typowe skrzynie ogrodowe. Piękne może one nie są, ale z własnej wizji i własnego wykonania.
Oprócz krzyżyków powstały też skrzynki na drobiazgi ogrodowe. Zrobione z donic drewnianych. Domontowalismy do nich wieka na zawiasach. Wyszlo taniej niż takie typowe skrzynie ogrodowe. Piękne może one nie są, ale z własnej wizji i własnego wykonania.
poniedziałek, 22 kwietnia 2019
Po świętach
Święta święta i po świętach.
Tydzień urlopu przedświąteczego pozwolił w szybkim tempie przygotować ogródek na wiosenne posiedzenia z kawą. Aaa i pierwszy raz umyliśmy rolety i okna metodą szybkiego lania wodą, tzn. za pomocą myjki ciśnieniowej. Chyba już nie będę ich myć inaczej ;)
Odświeżone podesty i nowy "mostek", żeby nie trzeba było przeskakiwać.
Posadziłam też już kwiatki żeby było milej.
Święta zaskoczyły mnie liczbą gości. Przygotowana byłam na max 8, już z nami. A ostatecznie skończyliśmy na 20! Szybka zmiana planów i aranżacji i chyba się udało. Już myślę, żeby zimą znowu to powtórzyć.
Wśród atrakcji była wyprawa na lody. Tu jeszcze w okrojonym składzie, ale i tak budziliśmy zainteresowanie (dwie pary dwujajowych bliźniaczek)
A w krzyżykach znowu mało, bo inne priorytety. Ale skończyłam kwiatowe serduszko. Pierwszy raz używałam koralików w takich ilościach. Stwierdziłam, że moje french knoty są brzydkie i koślawe, a z koralikami będzie tak inaczej. Chociaż też mam do nich "ale".
Serce razem z sową poleciało do mamuni w celach przerobienia na torebki.
Tydzień urlopu przedświąteczego pozwolił w szybkim tempie przygotować ogródek na wiosenne posiedzenia z kawą. Aaa i pierwszy raz umyliśmy rolety i okna metodą szybkiego lania wodą, tzn. za pomocą myjki ciśnieniowej. Chyba już nie będę ich myć inaczej ;)
Odświeżone podesty i nowy "mostek", żeby nie trzeba było przeskakiwać.
Posadziłam też już kwiatki żeby było milej.
Święta zaskoczyły mnie liczbą gości. Przygotowana byłam na max 8, już z nami. A ostatecznie skończyliśmy na 20! Szybka zmiana planów i aranżacji i chyba się udało. Już myślę, żeby zimą znowu to powtórzyć.
Wśród atrakcji była wyprawa na lody. Tu jeszcze w okrojonym składzie, ale i tak budziliśmy zainteresowanie (dwie pary dwujajowych bliźniaczek)
A w krzyżykach znowu mało, bo inne priorytety. Ale skończyłam kwiatowe serduszko. Pierwszy raz używałam koralików w takich ilościach. Stwierdziłam, że moje french knoty są brzydkie i koślawe, a z koralikami będzie tak inaczej. Chociaż też mam do nich "ale".
Serce razem z sową poleciało do mamuni w celach przerobienia na torebki.
Subskrybuj:
Posty (Atom)






























