niedziela, 22 marca 2015

"Komuniści"

W tym roku mamy dwóch "komunistów". Wybieramy się na jedną uroczystość. Nie zamierzałam robić nic krzyżykowego, ale ostatecznie zdecydowałam się na małą współpracę z Arteemid. Efekty pokażę jak będzie gotowe, a teraz przedstawiam półprodukt. Będzie z tego karteczka.

poniedziałek, 16 marca 2015

Nowe mieszkanie

Zanim dobrnę do realizacji rozwiązania problemu, który mnie nurtuje w kwestii wykończenia nowego mieszkania minie zapewne pół roku jak i nie więcej. Ale ja wolę wiedzieć wszystko wcześniej i mieć zaplanowane. Mam zagwozdkę co do okien w dużych pokojach. Na zewnątrz będą rolety. Od wewnątrz chciałabym coś co wpuszczałoby dużo światła i jednocześnie odgradzało wnętrze od ciekawskich spojrzeń ludzi z zewnątrz. Mieszkanie jest na parterze. Nie lubię długaśnych firan, a do takich okien nie pasują krótkie. 
Może wy macie jakieś funkcjonalne rozwiązania.

Sorry za zdjęcia, "mistrzowski fotograf"- pan sprzedający zrobił zdjęcia pod światło.  
Innych narazie ma.

sobota, 14 marca 2015

A za oknem buro

Żeby przełamać to przedwiośnie burawo szare, szaro szare deszczowe czaruje wiosnę kolorową słoneczną kartką.
Proszę nie koncentrować się na śniegu widocznym za oknem na fotce :)
Sezon zaczęłam dość wcześnie.


Aha. Degustacja wafli przebiega pomyślnie. Choć szału nie ma, bo jeszcze są. Następnym razem muszę dodać do smarowidła mleka albo czegoś rozrzedzającego, bo wafelki wyszły suche, a ja lubie takie gumiaste.

czwartek, 12 marca 2015

Smaki dzieciństwa

Czasami tak mam, że nachodzą mnie smaki z dzieciństwa. Ostatnio był to twarożek ze szczypiorem, taki majtany w miseczce z półproduktów. Smak podobny jak 20 lat temu ale jednak inny. Ser już nie ten sam i pewnie już nie ta satysfakcja zdobycia, bo wszytsko leży na półkach w sklepie.

Dziś naszło mnie na andrut przekładany masą. Mama, o ile pamiętam łączyła masło z kakaem. U mnie eksperyment. Jutro degustacja, to wam powiem czy wyszło. Masło+masa kajmakowa+chałwa.
Narazie słodkości się łączą i nas szczują, :)


Kicajec

Przez cały dzień chodziły za mną ocieplacze na jajca. Takie wielkanocne. Naoglądałam się w netach pięknych kuraków, kicajców i innych stworów, potem pół dnia nabiadoliłam, że nie włdam ani szydłem ani drutami. No i ostatecznie zdemotywowana do granic urodziłam COŚ. Miał być kicajec, ale mało przypomina.


Chociaż z każdym rzutem oka coraz bardziej mi się stwór podoba.

piątek, 6 marca 2015

kurczaczek

Biegnie biegnie czas szybciutko. Raczej ucieka. Ta samo jak ten kurak. :)
Popołudniowa dniówka nie sprzyja robótkom. Po przejrzeniu zapasów hafcików wielkanocnych stwierdzam że powinno starczyć.



Kartki powoli się robią.

W temacie przeprowadzkowym: Bank spłatał nam figla. Skrócił wszystkie okresy, które założyliśmy że będą dłuższe. Decyzja kredytowa jest. Do końca marca trzeba podpisać umowę kredytową. Oprócz tego bankowcy znaleźli literówkę w akcie notarialnym w naszym nazwisku i znowu jest problem.
Zatem przeprowadzka szykuje się wcześniej niż myśleliśmy pomimo iż żadne z nas nie będzie miało na nią czasu.

niedziela, 1 marca 2015

Zestaw wielkanocny

Znalazłam zakopany w szufladzie z materiałami zestaw z Coricamo do wykonania kartki wielkanocnej.
Nigdy nie korzystałam jeszcze z takiej gotowej propozycji.
Czy wam też zostają nici na co najmniej jeszcze jedną kartkę.

Wersja przygotowana do finalizacji. :)