wtorek, 28 lipca 2015

Wszędzie kartony

Wszędzie jakieś rzeczy na które nie ma jeszcze pomysłu gdzie upchnąć.

Pokój Juniora. Obecna skałdownica.

Przedpokój od strony pokoju Juniora. Kosze przeprowadzą się do składziku zwanego garderobą. Tylko rzeczy ze składziku muszą przeprowadzić się do piwnicy, a tam.... A tam regały czekają na przymocowanie do ściany. Problem polega na tym, że trzeba zrobić dziurę w betonie na wkręta. Tylko, że nie ma źródła prądu. Myślimy co z tym zrobić.
No więc w miejscu koszy ostatecznie na całej długości ma być płytka szafa na zapasy jedzeniowe. Np puszki, słoiki, butelki itp itd.

Z tej strony jest też zielona łazienka.
W zielonej łazience jest ... bajzel. Bo nie ma miejsca, żeby kosmetyki częstego użytkowania gdzies położyć. Nie ma jeszcze drzwi pod umywalką i wszystko na wierchu :/

A to pierwsze ( na swoim) pranie na powietrzu. Zapomniałam już jak pachnie pranie z zewnątrz.
To na tyle. Salon nie nadaje się pod pokazania. Wszędzie coś się wala.
Jak ogarnę to pokażę.


3 komentarze:

  1. Ale i tak już masz dużo zrobione, jeszcze trochę i już tylko się cieszyć nowym mieszkankiem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zawsze jest przedłużacz budowlany(pomarańczowy), ew. można taki wypożyczyć w punkcie wypożyczania sprzętu budowlanego:) Najwazniejsze, że juz na swoim, u siebie....

    OdpowiedzUsuń
  3. nie zazdroszczę, bo pamiętam gdy my przeprowadzaliśmy sie do swojego, ale jeszcze nie wykończonego domu, łatwo nie było to wszystko ogarnąć:)

    OdpowiedzUsuń