wtorek, 30 maja 2017

Dzieje się

Sprawa szafy nadal w powijakach, bo mieliśmy nieplanowaną awarię, która zajęła nam ponad tydzień. Do tego ostatnio tak jak w którymś memie "wstać, przeżyć i zasnąć"

W niedzielę, choćby się waliło i paliło zapowiedziałam, że zupełnie nic nie robię. Nic nie tknę odpoczywam. No i zasiadłam na ogródeczku z książką i kawką i przypiekłam się ciut za mocno. :)


Zabarwiło się różnymi kolorami. U mnie stokrotki są czerwone. 




 Część ziołowo-owocowa. Poleciałam w bazylię różnoodmianową :P


10 komentarzy:

  1. Przepiękne kwiaty:) a stokrotki świetne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stokrotki miałam w ubiegłym roku w doniczce, potem wsadziłam w grunt, przetrwały zimę i się rozrosły.

      Usuń
  2. Najwyraźniej pozazdrościłaś stokrotkom czerwieni :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spiekła się troszkę szyjka bo zapomniałam posmarować

      Usuń
  3. to dobrze że miałaś szansę poleniuchować. Ja co prawda ogródka nie mam, ale szerokie parapety są i troszkę roślinek już na nich kwitnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A u mnie brak parapetów. Coś za coś

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. No te białe, które rosną na dziko to przy tych moich jakieś niedożywione są ;)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Rozsiałam je w całym kącie. Może się rozrosną ;)

      Usuń