Jak ja lubię robić niespodzianki. Zwłaszcza osobom które zupełnie się nie spodziewają. Mogę już pokazać, bo wiem że niespodzianka się udała.
Z okazji 30 urodzinek Ewy ( ten sam rocznik co ja :) ) powstała laurka :) Dorzuciłam kilka fajnych przydasi i poleciało. :)
Wszystkiego Najlepszego Ewo!
piątek, 21 sierpnia 2015
środa, 19 sierpnia 2015
graciarnia
Obiecałam kiedyś, że pokaże salon jak ogarnę. Nie do końca ogarnięte aleeee foty niedobre. Musze jeszcze raz obfocić.
Mogę za to pokazać bajzel w ala garderobie. Tak nazywało się to w założeniach architektów. U nas jest to składzik.

Narazie w większości zalegają materiały budowlane.
Na pierwszy plan wysunęły sie drzwi. Dzisiejsze zdjęcia sponsoruje literka D jak Drzwi:) Konkretnie DRE. Tu przesuwne. Reszta w różnej konfiguracji szybowej.
Mogę za to pokazać bajzel w ala garderobie. Tak nazywało się to w założeniach architektów. U nas jest to składzik.
Narazie w większości zalegają materiały budowlane.
Na pierwszy plan wysunęły sie drzwi. Dzisiejsze zdjęcia sponsoruje literka D jak Drzwi:) Konkretnie DRE. Tu przesuwne. Reszta w różnej konfiguracji szybowej.
poniedziałek, 17 sierpnia 2015
Mój jest ten kawałek podłogi
Mój jest ten kawałek podłogi... je je je. Jak to ktoś kiedyś śpiewał.
W pokojach panele. W każdym inny odcień dębu.
Mnie podoba się w pokoju zielonym, M.w białym.
Pokój zielony
W kuchni mamy kafle imitujące drewno. Tu na łączeniu z korytarzem.
W korytarzu gres chropowaty, taki sam - inny kolor na progach balkonowych.
Fajnie wygląda, dobrze się po tym chodzi nawet na boso.Nie widać żadnych śmieciorów. Tylko z myciem nie do końca. Mop będzie miał ciężkie życie na takiej tarce.
W wc kafle imitujące drewno,
(Fuga wcale nie jest taka jasna, chyba przez flesza taka wyszła.)
w łazience z kolekcji pod kolor całości - zielone.
W pokojach panele. W każdym inny odcień dębu.
Mnie podoba się w pokoju zielonym, M.w białym.
Pokój zielony
Pokój biały : tu mi się nie podobają te łączenia V-fugi
W korytarzu gres chropowaty, taki sam - inny kolor na progach balkonowych.
Fajnie wygląda, dobrze się po tym chodzi nawet na boso.Nie widać żadnych śmieciorów. Tylko z myciem nie do końca. Mop będzie miał ciężkie życie na takiej tarce.
W wc kafle imitujące drewno,
(Fuga wcale nie jest taka jasna, chyba przez flesza taka wyszła.)
w łazience z kolekcji pod kolor całości - zielone.
sobota, 15 sierpnia 2015
Zakupy
Raczej nie powinnam w okresie promocji asortymentu szkolnego wchodzić do dyskontów. Bo wszystko jest takie fajne, musze postać pomacać pooglądać i władować do koszyka. Mimo że obiecuję sobie że mam już tego tyle, jak na mało zaawansowaną scraperkę:)
Oglądajcie i lećcie kupić może jeszcze coś zostało.
Tektura falista z biedry. Dostępne różne pakiety. Brokatowe, wzorzyste, kolorowe. Były też różnej faktury pianki i filce. Pianki - a`la skóra, pianki pluszowe (ooo!) (miałam dylemat do czego mogą posłużyć).
Nabyłam taką falistą wzorzystą.
I w lidlu blok kreatywny z fajnymi kartkami. Zawiera równiez kartki bardzo cieniutkie jak przekładki do albumów, jeszcze nie wiem do czego można wykorzystać.
Oglądajcie i lećcie kupić może jeszcze coś zostało.
Tektura falista z biedry. Dostępne różne pakiety. Brokatowe, wzorzyste, kolorowe. Były też różnej faktury pianki i filce. Pianki - a`la skóra, pianki pluszowe (ooo!) (miałam dylemat do czego mogą posłużyć).
Nabyłam taką falistą wzorzystą.
I w lidlu blok kreatywny z fajnymi kartkami. Zawiera równiez kartki bardzo cieniutkie jak przekładki do albumów, jeszcze nie wiem do czego można wykorzystać.
środa, 12 sierpnia 2015
Ufff jak gorąco
Upalnie jak u wszystkich. Ja już po i przed urlopem. Przed - dopiero w październiku i listopadzie jak już reszta koleżeństwa wypstryka sie z dni możliwych do wyboru. :)Nic mi sie nie chce przez to gorąco. Urlop w domu, bo za gorąco, żeby wychodzić. Nadrobiłam książkowo :) Po urlopie jestem bardziej zmęczona niż przed. W pracy to chociaż mam wiatrak :P
Kogut utknął na kogucie :) Jednym. Dobór barw bajeczny. Nie mogę się doczekać całości.
Kogut utknął na kogucie :) Jednym. Dobór barw bajeczny. Nie mogę się doczekać całości.
czwartek, 30 lipca 2015
kukuryku
Kukuryku na patyku. Raczej an poduszkę.
Kolory lepsze, bo zmieniłam tryb w ustawieniach i nie jest już tak blado. :)
Od ostatniego pokazunku, musiałam cały placek wypruć. Rzadko mi sie to zdarza. A jednak.
Urosło przez weekend, XXX troszkę na leżaczku, ale zawiewało i nie wiedziałam co mam trzymać. Robótke czy odlatujący wzór.
A wzór skserowany, posklejany, nie lubie przechodzić między kartkami i majatać stronami, bo się gubię. Na takim ksero można również pomazać pisakami co już zrobione.
Kolory lepsze, bo zmieniłam tryb w ustawieniach i nie jest już tak blado. :)
Od ostatniego pokazunku, musiałam cały placek wypruć. Rzadko mi sie to zdarza. A jednak.
Urosło przez weekend, XXX troszkę na leżaczku, ale zawiewało i nie wiedziałam co mam trzymać. Robótke czy odlatujący wzór.
A wzór skserowany, posklejany, nie lubie przechodzić między kartkami i majatać stronami, bo się gubię. Na takim ksero można również pomazać pisakami co już zrobione.
wtorek, 28 lipca 2015
Wszędzie kartony
Wszędzie jakieś rzeczy na które nie ma jeszcze pomysłu gdzie upchnąć.
Pokój Juniora. Obecna skałdownica.
Przedpokój od strony pokoju Juniora. Kosze przeprowadzą się do składziku zwanego garderobą. Tylko rzeczy ze składziku muszą przeprowadzić się do piwnicy, a tam.... A tam regały czekają na przymocowanie do ściany. Problem polega na tym, że trzeba zrobić dziurę w betonie na wkręta. Tylko, że nie ma źródła prądu. Myślimy co z tym zrobić.
No więc w miejscu koszy ostatecznie na całej długości ma być płytka szafa na zapasy jedzeniowe. Np puszki, słoiki, butelki itp itd.
Z tej strony jest też zielona łazienka.
W zielonej łazience jest ... bajzel. Bo nie ma miejsca, żeby kosmetyki częstego użytkowania gdzies położyć. Nie ma jeszcze drzwi pod umywalką i wszystko na wierchu :/
A to pierwsze ( na swoim) pranie na powietrzu. Zapomniałam już jak pachnie pranie z zewnątrz.
To na tyle. Salon nie nadaje się pod pokazania. Wszędzie coś się wala.
Jak ogarnę to pokażę.
Pokój Juniora. Obecna skałdownica.
Przedpokój od strony pokoju Juniora. Kosze przeprowadzą się do składziku zwanego garderobą. Tylko rzeczy ze składziku muszą przeprowadzić się do piwnicy, a tam.... A tam regały czekają na przymocowanie do ściany. Problem polega na tym, że trzeba zrobić dziurę w betonie na wkręta. Tylko, że nie ma źródła prądu. Myślimy co z tym zrobić.
No więc w miejscu koszy ostatecznie na całej długości ma być płytka szafa na zapasy jedzeniowe. Np puszki, słoiki, butelki itp itd.
Z tej strony jest też zielona łazienka.
W zielonej łazience jest ... bajzel. Bo nie ma miejsca, żeby kosmetyki częstego użytkowania gdzies położyć. Nie ma jeszcze drzwi pod umywalką i wszystko na wierchu :/
A to pierwsze ( na swoim) pranie na powietrzu. Zapomniałam już jak pachnie pranie z zewnątrz.
To na tyle. Salon nie nadaje się pod pokazania. Wszędzie coś się wala.
Jak ogarnę to pokażę.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


