niedziela, 26 czerwca 2016

Zbiory

Nie mam całej plantacji, żeby pojeść, ale te kilka sztuk co kilka dni daje niesamowitą przyjemność. I truskawka ma smak truskawki.

Bazylia wyrosła na chochoła. Nie jemy jej bo ma twarde włochate liście :P Kwiatostanów też nie ucinałam, niech owady mają też coś.
Paleta już na swoim miejscu. Choć dość słabo ją widać. Znowu pewnie nastanie deorganizacja :)





A kto dotrwał do końca....Leoś -
koteł sąsiadek :)


3 komentarze:

  1. Małe zbiory ale jak cieszą :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Boski Leo w wersji kociej. Truskawki takie, że ślinka cieknie.

    OdpowiedzUsuń