środa, 16 sierpnia 2017

Dyndadełka

Tak jak już mówiłam/pisałam wciąż magluje ten sam numer gazetki.
Machnęłam kolejne motylki. Tym razem na plastiku.




W trakcie obróbki przez chwilę przeszło mi przez myśl że fajne były by z tych motylków broszki. Ale sama nie lubię broszek, a od jakiś dwóch lat źle mi się kojarzą. Jako, że to plastik można wymodelować trochę skrzydełka. Ale motylki broszkami nie będą.






Finalnie są dyndadełkami.






27 komentarzy:

  1. oooo piękne motylki :)fru, fru,fru :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudne,super pomysl z wygieciem skrzydelek :)
    Poz.Dana

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, sprawiają wrażenie jeszcze bardziej prawdziwych

      Usuń
  3. Ale fajne motyki przysiadły na kwiatkach:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Super pomysł z tymi dyndadełkami :)
    Jeszcze nigdy nie wyszywałam na plastikowej kanwie, Musze się kiedyś zmotywować i spróbowac, bo efekt jest fajny :)
    Pozdrawiam Alina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj koniecznie. Ja też miałam awersję do plastiku. Ale tylko dlatego że za duży motyw wzięłam sobie na pierwszy raz.

      Usuń
  5. uwielbiam wszelkie motyle :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Motylki to przecudne owady bardzo je lubie i mam ich tez sporo te sa jak prawdziwe cudowne !!!pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uwielbiam na nie polować z aparatem fotograficznym ;)

      Usuń
  7. cudnych motyli ciąg dalszy :) fajnie że zrobiłaś z tego zawieszkę!

    OdpowiedzUsuń
  8. Motyl extra!!!
    Kiedyś robiłam broszki ale jakoś nigdy ich nie nosiłam. Bardziej widziałabym, je na torebce niż na bluzce ale szybko zapominałam o tym zamyśle ;) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeden z motylków pofrunął już jako dodatek do domowych kluczy. Przy torebce mam coś innego.

      Usuń
  9. Bardzo mi sie te motylki podobają. Wyszły świetnie.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też się podobają na tyle, że ciężko będzie się z nimi rozstać

      Usuń
  10. Prześliczne motylki, a wygięcie skrzydełek dało fajny efekt:-)
    Wiesz takiego motylka broszkę możesz dopiąć np. do firany, poduszki lub torby. Sama kiedyś zrobiłam różę-broszkę jako zapięcie do prezentu i wyszło całkiem fajnie, choć osobiście też broszek nie noszę.
    Pozdrawiam serdecznie:-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Podziwiam pomysłowość w wykorzystywaniu różnych podłoży, do tworzenia motyli i innych rzeczy. Jako "dyndadełka" wyglądają świetnie. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Prześliczne zawieszki :) Bardzo mi się podobają!

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja lubię broszki!!!!
    Taki motylek będzie rozkoszny!!!
    Także ten ... - adres znasz - podaj tylko numer konta i cenę :D

    OdpowiedzUsuń