sobota, 18 kwietnia 2015

Mak - koniec

Chyba wyszło lepiej niż się spodziewałam. Po ostatnim razie i porzuceniu konturów patrzyłam na niego i patrzyłam i zaryzykowałam. Sprułam tę część konturów, które już zrobiłam i zmieniłam kolor na trochę ciemniejszy, poprzedniego nie widziałam na tym czerwonym.Teraz też nie rzuca się w oczy, ale jest lepiej. Mak nabrał trójwymiarowości. I to tego french knoty nadają takiej realności.
Jestem zadowolona.




5 komentarzy:

  1. Bardzo ładnie wygląda. Dobrze dobrałaś odcień-jest wystarczjąco ciemny.

    OdpowiedzUsuń
  2. I dobrze że jesteś zadowolona, bo masz z czego, pięknie wyhaftowałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękny maczek :) Mam do nich słabość ;)

    OdpowiedzUsuń